I Kuźma odpowiadał
I Kuźma odpowiadał usiłując usprawiedliwić się przed inowym sądem:
„Nie, nie zapomniałem o przysiędze młodości, bynajmniej Przechowuję ją święcie w pamięci, ale stało się coś, nad czym trzeba się zastanowić, póki jeszcze nie za późno. Wiele lat upłynęło od czasu, gdy składaliśmy przysięgę. Wszyscyśmy wtedy, przyjaciele, stali na progu życia. A czyż stojąc przed furtką wiesz, jakie będzie życie na szerokiej ulicy? Jak daleko sięgam pamięcią, zawsze pracowałem uczciwie, tak jak postanowiłem, ze wszystkich sił. I nie jestem oczywiście zwolennikiem filozofii żywego psa ani osobistej korzyści. Po diabła mi ta zdawkowa moneta, mnie — człowiekowi, który uwierzył we wzniosłe ideały, który przeżył sześćdziesiąt lat i sprawdził w życiu wszystkie wartości, od największych do najlichszych. Rzecz jasna, że nie w tym tkwi sedno rzeczy."