/2/desc|/2/asc|/4/desc Aż nadejdzie

Aż nadejdzie




Aż nadejdzie jakiś fatalny dzień, kiedy zacznie składać za piecem nie rozcięte czasopisma techniczne, i w końcu zapomni o odnowieniu prenumeraty. Zatraci wrażliwość w odczuwaniu życia, utraci świadomość przemian, rozwinie się w nim straszna choroba — zadowolenie z siebie i zanik porywów. Jest to choroba Grubskiego, która udzieliła się i jemu, Topolewowi. I talent Aleksjeja Kowszowa, jak dotknięty rakiem organizm zacznie usychać, zdolności twórcze znikną. Stanie się nieczuły na to, co można nazwać daleką perspektywą. Pociągać go będzie tylko to, co jest w perspektywie najbliższej, ściśle mówiąc: bliska perspektywa przesłoni mu perspektywę daleką. Zapomni o młodzieńczej przysiędze — jeśli ją składał — by ciągle iść naprzód, nie spoczywać na laurach, ale rozwijać się, zdobywać wiadomości i robić dziś więcej i lepiej niż wczoraj. Krócej mówiąc, z Aleksjejem stanie się to, co stało się z nim samym.