„Chodzi widocznie
„Chodzi widocznie o to, że ja, Kuźma Topolew, wpadłem pewnego razu w jakiś gwałtowny potok, który porwał mnie, i musiałem się wciąż śpieszyć; nie było nawet kiedy rozejrzeć się i pomyśleć o sobie..."
„Czyż ten potok życia nie był wspólny i dla ciebie, i dla Iwana Sjemionowicza, i dla nas wszystkich? Czy też pewnego razu postanowiłeś wyskoczyć z niego i obserwować z boku to, co się dzieje? A następnie po prostu zdrzemnąłeś się, zasłuchany w słodki szept Grubskiego? Czy tak?"
„Poczekajcie, przyjaciele, nie przynaglajcie mnie. Życie rozwijało się w niesłychanym tempie. Całe stulecia kraj nasz starał się nadrobić w ciągu kilku pięciolatek. Rósł i przygotowywał się do przyszłych prób. Potok życia porywał mnie i utrzymywałem się na jego powierzchni swą pracą. Czyżbym nie dał wszystkiego, do czego byłem zdolny?"