dale.mariola4.info|towarzyskie warszawa|nauka jazdy ochota|poppersy Porzucone...

Porzucone...




Porzucone dyskusje o starych i młodych fachowcach? Czyż generał Mironów nie był z tego samego pokolenia co i ty? Dlaczego on nie przeciwstawiał siebie «młodemu pokoleniu? Dlaczego on nadawał się, a ty nie?" „O to właśnie chodzi, przyjaciele. Między mną a Wanią Mironowem jest tak olbrzymia różnica, że nie mogę się z nim porównywać. Lepiej nie wplątywać go do tej rozmowy. Lepiej pochylmy z czcią głowy przed tarczą, na której leży nasz bohater..." W pokoju rozległ się szmer. Kuźma Kuźmicz otworzył oczy. Stała nad nim pochylona Maria Iwanowna. W jednej ręce trzymała proszek — znalazła go jednak — w drugiej — szklankę z wodą. — Kuźmo Kuźmiczu, wypijcie, mój drogi. Macie gorączkę, jęczycie — rzekła. — Proszek wam pomoże. Stary inżynier posłusznie połknął proszek. „Moje choroby akurat nadają się do leczenia proszkami" — pomyślał uśmiechając się. Gospodyni uspokoiła się i wyszła. Wierzyła w lekarstwa.